Wirus honoru (cz. 89)

Kolejne odcinki będę teraz dodawać w soboty, bo czas akcji prawie dogonił realny. Pod każdym tekstem podaję datę napisania. Poprzednie odcinki można przeczytać przesuwając stronę. Co drugi poniedziałek dodam recenzję książki, opowiadanie lub relację z prywatnych wydarzeń. Miłej lektury 🙂

****************************************************************

–  Co może zastąpić honor?

– Honorarium.

To krótki opis sposobów na posłów przekupywanie i zgodne z PiS-em głosowanie.

Rząd polski szalenie pomógł uciekającym z kraju przed talibami Afgańczykom – mogą odebrać 100 wiz. W Delhi – Indie, czyli w odległości 1000 kilometrów.

A na granicy polsko – białoruskiej w krzakach, 50 kilometrów od Białegostoku koczuje 32 Afgańczyków  i Irakijczyków, w tym 5 kobiet i dzieci (najmłodsza ma 15 lat), bez dachu nad głową. Jedzenie i picie dostarczą im mieszkańcy okolic ale nie zawsze strażnicy na to pozwalają. Jedna rodzina jest z kotem. Fundacja Ocalenie przekazała im śpiwory i namioty. Uciekinierów pilnuje  straż graniczna, która potrafi zagłuszyć próby porozumienia przez tłumaczkę. Władza chwali się  ogrodzeniem z drutu kolczastego. Na który jest parę sposobów: zbite deski na kształt drabiny, gruba kurtka, gałęzie i hyc. Premier powiedział, że ich nie wpuści, bo zaraz nasz kraj zaleją tłumy uchodźców.

– A może wystarczy, aby granicę szczelnie otoczyć portretami Wuca, Terleckiego, Pawłowicz, Macierewicza i innych piękności to uchodźcy z krzykiem uciekną? – pomyślał Wacek.

Nie dopuszczono do chorych na granicy polskiej lekarki.

Niektórzy  mówią, że to robota Łukaszenki, który w ten sposób walczy Unią Europejską. To taka wojna hybrydowa, czyli bez wypowiedzenia, za to prowadzona w rozmaity sposób, aby pognębić przeciwnika.

W TVN24 Frasyniuk powiedział:

Patrzę też z niepokojem na tę arogancję, chamstwo, prostactwo. Szczerze mówiąc, słowo „żołnierz” jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami, bo ja mam wrażenie, że to jest wataha. Wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi”.

Dodał również: „Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania – trzeba to mówić wprost. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie – plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice albo dziadkowie”. 

A wystraszony walką o przedłużenie koncesji TVN odciął się od tej wypowiedzi. Wstyd!

Wisława Szymborska „Jacyś ludzie”

Ja­cyś lu­dzie w uciecz­ce przed ja­ki­miś ludź­mi.

W ja­kimś kra­ju pod słoń­cem

i nie­któ­ry­mi chmu­ra­mi.

Zo­sta­wia­ją za sobą ja­kieś swo­je wszyst­ko,

ob­sia­ne pola, ja­kieś kury, psy,

lu­ster­ka, w któ­rych wła­śnie prze­glą­da się ogień.

Mają na ple­cach dzban­ki i to­boł­ki,

im bar­dziej pu­ste, tym z dnia na dzień cięż­sze.

Od­by­wa się po ci­chu czy­jeś usta­wa­nie,

a w zgieł­ku czy­jeś ko­muś chle­ba wy­dzie­ra­nie

i czy­jeś mar­twym dziec­kiem po­trzą­sa­nie.

Przed nimi ja­kaś wciąż nie tędy dro­ga,

nie ten, co trze­ba most

nad rze­ką dziw­nie ró­żo­wą.

Do­ko­ła ja­kieś strza­ły, raz bli­żej, raz da­lej,

w gó­rze sa­mo­lot tro­chę ko­łu­ją­cy.

Przy­da­ła­by się ja­kaś nie­wi­dzial­ność,

ja­kaś bura ka­mien­ność,

a jesz­cze le­piej nie­by­łość

na pe­wien krót­ki czas albo i dłu­gi.

Coś jesz­cze się wy­da­rzy, tyl­ko gdzie i co.

Ktoś wyj­dzie im na­prze­ciw, tyl­ko kie­dy, kto,

w ilu po­sta­ciach i w ja­kich za­mia­rach.

Je­śli bę­dzie miał wy­bór,

może nie ze­chce być wro­giem

i po­zo­sta­wi ich przy ja­kimś ży­ciu.

Posłanka z Ołbina Klaudia Jachira  zebrała, od ludzi, wiele różnych darów dla uchodźców na granicy. No i nie pozwolono ich przekazać.

– To w  imię miłości bliźniego – pomyślała Helena zniesmaczona. Melisa zaparzona w kubku już stała przeznaczona na takie okazje.

Jachira powiedziała też, że Polacy pomagają  teraz uchodźcom jak kiedyś Żydom. Ma rację, jedna Sendlerowa i jej współpracownicy to mało w stosunku do ilości szmalcowników, bezinteresownych i interesownych donosicieli. Posłanka za te słowa będzie odpowiadała przed komisją etyki.

Póki co buduje się zasieki na granicy polsko – białoruskiej, a w planach jest ponad 400 kilometrowy mur. Pójdziemy tym samym w ślady Węgier i Grecji, które mają na granicach wysokie płoty.

W Pszczynie, na starówce,  zawieszono nad ulicą 287 kolorowych parasolek co nie spodobało się radnemu z PiS, bo według niego, jest to propagowanie ideologii Lgbt.

– Im to się wszystko z jednym kojarzy – powiedziała Aldona nastawiając zupę z porcji rosołowej indyczej i jarzyn.

– Pójdę do Klubu Pod Kolumnami na darmowe zajęcia przerabiania odzieży, może czegoś nowego się nauczę – poinformowała Edka.

– To przerób pisowskich polityków na normalnych ludzi – zaproponował Edek.

– Ty, dowcipniś, sam ich przerób. Z pomocą Darka, oczywiście.

– On to najwyżej może ich podrapać.

– Byle do krwi, najlepiej ostatniej – zaproponowała krwiożerczo kobieta obierając warzywa.        Napisane 17.08. – 08. 2021 r.

2 myśli na temat “Wirus honoru (cz. 89)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s