Przez jakiś czas będę tu w każdą sobotę i środę umieszczać kolejny odcinek „Wirusa”. Pod każdym jest data napisania, bo umieszczam w tekście aktualne wydarzenia. Poprzednie odcinki można przeczytać przesuwając stronę. W niektóre poniedziałki będzie tu recenzja książki, inne opowiadanie lub prywatna opowieść. Miłej lektury 🙂
**********************************************************************
W bibliotekach (patrz koniec poprzedniego odcinka) są książki między innymi Jakuba Żulczyka, który został oskarżony o zniewagę głowy państwa, czyli naszego wybitnie inteligentnego, praworządnego, niezależnego i przystojnego (inaczej – we wszystkich wypadkach) prezydenta. Żulczyk napisał, a propos wyborów w USA, po których Duda pogratulował udanej kampanii wyborczej (a nie wygrania wyborów) na facebooku, że Duda jest debilem.
Gdy wielokrotnie obrażano prezydenta Komorowskiego w internetowych komiksach to, według PIS, wszystko było w porządku. Tylko teraz nie. Albowiem jego godność jest lepsza, tak jak ból prezesa gdy pojechał na, zamknięty dla wszystkich, cmentarz.
Przed wojną podejrzane typy, nasłane przez władze, pobiły pisarza Tadeusza Dołegę – Mostowicza, bo je krytykował. To wydarzenie było inspiracją do napisania „Znachora”. Jaką książkę napisze, po procesie, Żulczyk?
Lewicowa posłanka Pawłowska przeszła do PIS – dołączyła do mocnych intelektualnie i kulturalnie Pawłowicz, Szydło i innych. Powinien być order „Zero polityczne”. Należy się jej.
Wacek zadzwonił do Heleny:
– Przeczytałem w Internecie, że jednak zostaną działki tam gdzie jest nasza.
– A co, chcieli tam postawić kolejny supermarket?
– Nie wiem czy galerię handlową, raczej budynki mieszkalne. Ale mieszkańcy zaprotestowali energicznie i zostają.
– Uff, wprawdzie ja jej nie uprawiam ale zawsze milo tam się przejść. Dziękuję za dobrą wiadomość.
Wacek już nie dołował seniorki kolejnym przekrętem i to we Wrocławiu. Szpital tymczasowy wyposażono w 270 starych, niemieckich łóżek, których czas eksploatacji minął w 2018 roku. Jedno takie kosztowało 1481 złotych, a nowe można było nabyć za 1250. Zapłacono więc za te odrapane starocie 399870 złotych. Premier ps. Pinokio powiedział, że „Nie czas żałować róż gdy płoną lasy”. O ile wiem to lasy są wyrąbywane. Dowcipniś bezczelny.
Najgorsze, że Agencja Rezerw Strategicznych ma duży zapas nowoczesnych łóżek. Stare łóżka pochodzą z Kliniki Misyjnej z Wurzburga a wojewodzie naszemu sprzedała je firma, która nie chce wypowiadać się na ten temat.
Od soboty lock down ale kościoły na Wielkanoc będą otwarte. Słusznie, przecież przed covidem najlepiej chroni modlitwa „Zdrowaś Mario”.
Piotr Adamczyk, autor mojej ulubionej książki o Wrocławiu napisał w czwartek na facebooku:
Czwarta fala: kościoły zostaną zamknięte, ale tylko na noc. Stoki narciarskie będą otwarte pod koniec czerwca. Skrzyżowania zostaną zamknięte. Na chodnikach zostanie wprowadzony ruch prawostronny, podobnie jak na dywanach. Stacje benzynowe zostaną zamknięte, z wyjątkiem Orlenu. Baseny będą zamknięte, krany też. W siłowniach i na solariach zostaną wprowadzone godziny dla seniorów, a w sklepach Żabka i Biedronka godziny dla przedszkolaków. W sklepach Lidl i pozostałych niemieckich należy okazać paszport. Restauracje mogą serwować na wynos dania, ale tylko drugie. Zupa zostaje zamknięta. Kompot i kisiel tylko dla osób zaszczepionych w grupie pierwszej, zwłaszcza prokuratury i służb mundurowych, w tym duchownych. Zakazuje się wstępu do lasów iglastych, liściaste będą czynne, o ile odległość między drzewami wynosi półtora metra. Otwierane zostaną przesyłki pocztowe, zamykana będzie opozycja. Ślepe uliczki zostaną otwarte, dopuszczone też będzie otwieranie parasoli.
Nie popisało się wrocławskie Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich najpierw przyjmując w swoje szeregi Międlara – homofoba i antysemitę, a potem, gdy w mediach pochwalił się, wskutek protestów wyrzucając.
Helena zadzwoniła do Wacka:
– Nie zaprosimy Międlara na święta – prawda?
– Święta prawda, temu panu mówimy stanowcze nie.
– Ale umawiamy się na świąteczne śniadanie?
– Oczywiście, co to za święta by były bez wspólnego posiłku.
– Czy Kasia z Adasiem pójdą święcić koszyczki z jedzeniem?
– Nie, do kościoła nie chodzą, więc i teraz nie będą udawać praktykujących katolików. Nie mówiąc o możliwości zarażenia się. Widziałem w Internecie, że na nagraniu mszy w pewnym kościele komputerowo dodawano ławki, aby udowodnić, że między wiernymi są odpowiednie odległości – poinformował seniorkę Wacek.
– Ciekawe, że pomysłowość poszła w oszustwo zamiast w przestrzeganie przepisów.
– Jest teoria, głoszona przez księży, że kościoły i oni sami są strzeżeni przez pana Boga, ich ręce są uświęcone, więc nie zagrażają nikomu.
– Ale przecież księża też chorują na covida? – zdziwiła się Helena.
– I to jest przykład konsekwencji i mądrości duchownych – podsumował mężczyzna.
– Smutek i żal wszędzie – westchnęła seniorka. Wracając do świąt upiekę sernik i mazurek.
– To zadzwonię do Aldony i Kasi i powiem im to, niech zorganizują resztę.
– A nie zapomnij, że ty i Edek macie też się w przygotowania zaangażować.
– Tak, wiemy, że nam nie odpuścicie – zaśmiał się Wacek.
Napisane 24.03 – 29. 2021 r.