Jakiś czas temu ogłoszono konkurs związany z pisarzem Stanisławem Lemem na „Groteskowy fantastyczny, futurystyczny przepis kulinarny”. Napisałam to co poniżej ale nie wysłałam, bo warunki techniczne były, jak dla mnie, zbyt skomplikowane a i tak, pewnie, nie dostałabym żadnej nagrody bo poczucie humoru konkursowych jurorów rozmija się znacznie z moim.
**********************************************************************************
Glony w patisony
Zamów telepatycznie składniki
Abyś miał smaczne wyniki.
Glony różnorodne i patisony nadobne.
Mleko z gwiazdy zarannej
I olej z zorzy porannej.
Wymieszaj wszystko starannie
W malutkiej kamiennej wannie.
Dodaj pyłków kwiatowych sporo
żeby potrawa miała piękny kolor.
Wlej do foremki z tytanu
i polej ją łyżką tranu.
Wsadź do kuchennej kapsuły
i wyślij, aby się nie popsuły.
Czekając umyj zęby nie omijając gęby.
Gdy usłyszysz śpiew delfina
to znak, że potrawa przybywa
i uchyla się naczynia pokrywa,
zapach unosi się nieziemski
nie ma więc oznak klęski.
Spożywaj powoli mlaszcząc
I dłońmi swemi klaszcząc.
