Rozstanie

Opowiadanie powstało jako ćwiczenie zadane przez trenerkę pisania Beatę Wawryniuk. Miało być o rozstaniu, krótkie i z elementem/osobą przeszkadzającą parze bohaterów.

************************************************************************

Zaskoczyło ją, zaproponowane przez Jacka, miejsce spotkania. Zawsze był to porządny lokal a dzisiaj bar mleczny. Bo tam są placki ziemniaczane takie jak lubię – uzasadnił. I mam blisko do domu.

– Ale może to i lepiej – stwierdziła. Zamówię sobie barowy zestaw obowiązkowy, ruskie i kefir, zdążę zjeść bo on przecież i tak się spóźni.

– Jak bar mleczny to dżinsy, sweter i polarowa kurtka będą odpowiednie. I bez makijażu, nie będę się wysilać – pomyślała.

Wysiadła z tramwaju na sąsiednim osiedlu, przeszła dwa razy przez ulice na skrzyżowaniu, obejrzała wystawę kwiaciarni i po kilku krokach popchnęła drzwi prawie pustego baru. Zamówiła w kasie jedzenie i usiadła przy oknie. Czekając przeglądała informacje na facebooku i instagramie. Wpisała kilka komentarzy.

Kończąc ostatniego pieroga zobaczyła Jacka w drzwiach. Jak zwykle był nieuczesany i niedokładnie ogolony. Miał na sobie płaszcz po tatusiu, modny w latach sześćdziesiątych XX wieku.

– No, jest mój misiaczek – westchnęła. Spóźniony pół godziny.

– Jesteś już? – zdziwił się. O i zjadłaś? To ja sobie zamówię placki.

Wracając zawadził o krzesło, które przewróciło się z hukiem na kafelki podłogi.

– Mam ci coś ważnego do powiedzenia – zakomunikował z poważną miną.

– Placki ziemniaczane do odebrania – usłyszeli zza lady.

Jacek wstał po ulubione danie. Z talerzem w ręce usiadł, rozejrzał się i powiedział:

– Możesz mi przynieść sztućce? – poprosił.

– Monika bez słowa wstała.

– Masz – cisnęła nóż i widelec zawinięte w serwetkę.

– Coś ty taka jakaś dziwna?

– Nic, nic, porozmawiamy jak skończysz.

On jadł, ona przeglądała zawartość smartfona.

Wreszcie skończył, popił kefirem, odsapnął i powiedział:

– Pomyślałem, że możemy się pobrać. Mama się zgodziła.

Wyciągnął z kieszeni używaną chusteczkę higieniczną, rozwinął ją i wyjął cienki srebrny pierścionek z małym bursztynem.

– Mama mi dała dla ciebie – oznajmił z dumą.

– Ha, ha, ha, ha – roześmiała się Monika tak głośno, że nieliczni klienci spojrzeli na nią zaciekawieni. Od Ewy wiem, że znalazła sobie konkurenta za którego wychodzi za mąż. I wyjeżdża z miasta sprzedając mieszkanie. Postanowiła więc, że znajdziesz sobie frajerkę, która cię będzie utrzymywać i obsługiwać.

W tym momencie podszedł do nich mężczyzna po którym było widać, że życie go nie oszczędzało, prosząc:

– Państwo młodzi wspomóżcie mnie paroma złociszami, zjadłbym coś.

– Spadaj dziadu – warknął Jacek.

Monika sięgnęła do torebki i zapytała:

– Co panu zamówić?

– Przestań, nie widzisz, że to pijak?

–  Zamknij się, idioto. I zabierz ten nędzny pierścionek. Sam sobie go noś. Żadnego ślubu nie będzie. Koniec z nami. Wstała i razem z proszącym o obiad podeszła do lady.

Jacek siedział ogłuszony. Jak ona mogła, przecież było tak fajnie, zawsze płaciła za mnie, słuchała co mówię, nie zachwycała się co prawda… E, znajdę sobie lepszą.

Podszedł do lady i powiedział:

– Będziesz żałować, takich jak ty jest na pęczki.

Odwrócił się i szybko wyszedł przewracając kolejne krzesło.

– Pani nie żałuje, to jakiś dupek jest – stwierdził mężczyzna.

– Wiem, po to przyszłam, żeby z nim zerwać. Niech go mamusia hołubi do końca życia jak sobie go tak wychowała.

2 myśli na temat “Rozstanie

  1. Zabrakło mi tu jakby nasuwającego się pozytywnego zakończenia, że pan źle ubrany, któremu zaproponowała obiad okaże się kimś bogatym, inteligentem i osobą, za którą wyszła po jakimś czasie za mąż… Stali się też parą przyjaciół. Ale tak może być tylko w bajkach he he

    Polubienie

  2. tu chodziło tylko o fakt rozstania, a czytelnik może dopowiedzieć swoje zakończenie, takie jak Ty proponujesz lub np., że ją śledził wieczorem, zabił, zgwałcił i obrabował lub okazał się jej ojcem czy bratem, wersji może być sporo, dziękuję za odwiedziny i komentarz 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s