Wirus śpiewu (cz. 105)

Pod każdym tekstem podaję datę napisania, bo umieszczam aktualne wydarzenia. Poprzednie odcinki można przeczytać przewijając stronę. Co drugi poniedziałek lub środę zamieszczam recenzję książki lub relację prywatną. Miłej lektury 🙂

********************************************************************************

Radna z Nowego Sącza w trakcie obrad zaśpiewała „Bogurodzicę” jako argument za przyjęciem ustawy „anty LGBT”.

Krzysztof Skiba kreatywnie i dowcipnie rozwinął ten pomysł:

1. Debata nad Nowym Ładem PiS – „Mniej niż zero” Lady Pank.

2. Debata nad całkowitym zakazem aborcji – „Facet to świnia” Big Cyc

3. Debata nad zakazem rozwodów – „Nie ma fal” Dawid Podsiadło

4. Debata nad budżetem państwa – „Za ostatni Grosz” Budka Suflera

5. Debata nad kryzysem granicznym – „Mój jest ten kawałek podłogi” Mister Zoob

6. Debata nad zmianą godła państwowego „Orła cień” Varius Manx

7. Debata nad zakazem marszów LGBT – „Paranoja jest goła” Maanam

8. Debata nad przyznaniem kotu Jarosława statusu urzędnika państwowego – „Całuj mnie” – Kukiz i Piersi

9. Debata nad przyznaniem TVP kolejnych miliardów – „Droga pani z telewizji” Małgorzata Ostrowska

10. Debata nad przyznaniem dodatkowych emerytur dla tych którzy głosują na PiS – „Sen o dolinie” Krzysztof Cugowski

– A wiesz, że Marine Le Pen obiecała zapłacić za Polskę kary ustanowione przez Unię? – zapytała Kasia Mietka, który pojawił się po dłuższej nieobecności spowodowanej covidem swoim i mamy.

– To jakaś miliarderka jest? – zainteresował się gość tłukąc kotlety schabowe jakby mu coś zawiniły. Albowiem lubił gotować. Tłuc czasem też. Byle nie zastawę stołową. Kobiet też nie bijał, nawet kwiatem. Szczególnie kłującym kaktusem.

– Nie, to córka prawicowego polityka.

– A piastuje jakąś polityczną funkcję? Ile ma lat?

– Urodziła się w 1968 roku i od 2011 jest  przewodniczącą Frontu Narodowego/Zjednoczenia Narodowego.

– A z wykształcenia?

– Prawniczka.

– O, to jak nasz Wuc.

– Wart Pac pałaca a pałac Paca.

– I była adwokatem.

– No to już sobie wyobrażam kogo najchętniej broniła.

– Ale rozmawiała z Pinokiem. I złożyła obietnicę, że Francja zapłaci jeśli ona wygra wybory prezydenckie.

– Czy mnie się zdaje, że dwa razy je przerżnęła?

– Otóż to! Gruszki na wierzbie to są.

– A wracając z mrzonek na ziemię to Skiba na facebooku napisał: Pan Bóg stworzył Ziemię a potem Morawiecki ją kupił.

– Od Pana Boga?

– Nie, od jego urzędników, czyli księży.

– Rączka rączkę myje, nóżka nóżkę wspiera – podsumował kucharz obsypując kotlety pieprzem ziołowym z solą, maczając w rozbełtanym jajku a potem obsypując mąką kukurydzianą.

– Dlaczego taką mąkę stosujesz?

– Bo się nie pali jak bułka, no i panierka jest cieńsza bo ma tylko dwie warstwy.

– A nam zależy na konkretach a nie na zapychaczach.

– Ale te miliardy od 31 lat przekazywane przez Polskę Watykanowi to skandal jest.

– Rocznie 20 miliardów. A wybudowanie jednego szpitala to 2 miliardy.

– A jeszcze Kościół ma 240 tysięcy hektarów ziemi i lasów.

– A propos lasów – posłanki Klaudia Jachira i Urszula Zielińska dopełniając wszelkich formalności założyły biuro poselskie w Białowieży. Tylko że nie mogą się do niego dostać bo to teren ze stanem wyjątkowym i co władzy zrobisz? Nie wpuszczą i już!

– No i zażalenie mogą słać do Pana Boga.

– Za to chleb można kupić za złotówkę i 75 groszy.

– Taaak? Gdzie? Zaraz polecę zrobić zapasy.

– Tylko w durnym łbie ministra Kowalczyka.

Andrzej Waligórski – MODLITWA LAIKA

(Urodził się 20.10. 1926 r. w Nowym Targu a zmarł 20 05.1992 roku we Wrocławiu.)

wiersz pisany jakby na nasze zamówienie.

Panie! Najmędrszy z profesorów!

Chciej przyjąć wniosek mój paniczny:

Zachowaj nas od Nikiforów

W dziedzinach pozaartystycznych!

Niech żyją wolni i szczęśliwi,

Niech rzeźbią lub malują jaja,

Lecz niech naiwny prymitywizm

Po innych pionach się nie szlaja.

Wszyscyśmy winni im uznanie,

Podziw dla formy i pomysłów,

Lecz ty fachowców daj nam, Panie,

Do ekonomii i przemysłu.

Chmury nad nami rozpal w łunę,

Uderz nam w serca złotym dzwonem,

Niech ruszą w kraj ogromnym tłumem

Kadry, dogłębnie wyszkolone.

Daj nam uprzątnąć dom ojczysty,

W zyski zamienić śmiało straty,

Po co ma biedny być, choć czysty,

Niech będzie czysty i bogaty!

Niech więcej Twego brzmi imienia

W uczynkach ludzi niż w ich pieśni.

Głupcom odejmij dar marzenia,

A sny szlachetnych ucieleśnij.

Czasem zaś uderz się po mieczu,

Niech ktoś się twoim gniewem strapi,

Kto jest nieukiem po ćwierćwieczu,

Ten, widać, uczyć się nie kwapił.

Niech twoi słudzy go wywiodą

W lasy i gaje, w głąb przyrody,

By zamiast nam u nóg być kłodą,

Prawdziwe mógł piłować kłody.

To będzie jego młodość druga,

Gdy z kija, deski albo gnata

Nożem pajaca se wystruga,

Lecz nie wystruga z nas wariata.

O Panie, co telewizorów

Oczyma widzisz nas w całości,

Deglomerację Nikiforów

Zechciej zarządzić w swej mądrości

I weź jej ster w surowe dłonie,

Bo czas tracimy wciąż w nadmiarze,

Błagając różne stare konie:

– Pójdź, koniu, ja cię uczyć każę!

Napisane 3 –  13.12.2021 r.

7 myśli na temat “Wirus śpiewu (cz. 105)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s