Nikt nie jest nielegalny

Sarah McCoy – Córka piekarza, Wydawn. Świat Książki, 2014

WSTĘP: „Czy powinniśmy ostrzegać nasze dzieci, że świat jest zły, a ludzie potrafią być nikczemni?”

O autorce:

Sarah McCoy urodziła się w Fort Knox (baza wojskowa na terenie stanu Kentucky i skarbiec banku narodowego USA gdzie składowane są sztabki złota) 14 kwietnia 1980 roku. Jest córką oficera Stanów Zjednoczonych. Dzieciństwo spędziła w Niemczech. Uczęszczała do Virginia Tech uzyskując licencjat z dziennikarstwa i public relations, a tytuł magistra kreatywnego pisania w języku angielskim na Old University w Norfolk, Wirginia.  Prowadziła kursy pisania na uniwersytecie.  Napisała sześć powieści.

O książce:

Podobno nie ma przypadków i widocznie tak miało być. Wpadła w moje ręce  książka, która okazała się być bardzo aktualną. Nie, nie mówi o polskiej polityce i uchodźcach na naszej granicy. Ale problemy w niej poruszone zawsze są ważne.

Akcja powieści toczy się w dwóch planach czasowych i dwóch krajach. Pierwszy chronologicznie to głównie lata czterdzieste (ale jest też rozdział dotyczący nocy kryształowej w 1938 roku), czas II wojny światowej, niemiecka miejscowość Garmisch, a bohaterami są członkowie rodziny Schmidtów: rodzice – właściciele piekarni oraz ich córki Elsie i Hazel. Ojciec jest zagorzałym wyznawcą nazizmu, podobnie jego córka Hazel, która przebywa w ośrodku Lebensborn, aby dla Rzeszy i Hitlera rodzić zdrowych aryjczyków.

Elsie ma narzeczonego, którego nie kocha ale docenia, że jako SS-man chroni i pomaga jej rodzinie. Pewnego dnia Elsie staje przed wyborem: czy pomóc uchodźcy z obozu, czy wypędzić go na mróz i pewną śmierć.

„Każdy człowiek jest jak księżyc, Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.”

Drugi wątek toczy się w 2007 i 2008 roku w graniczącej z Meksykiem miejscowości El Paso. Reba Adams jest dziennikarką i ma za zadanie opisać niemieckie tradycje świąteczne. Udaje się więc do piekarni „U Elsie”. Zaprzyjaźnia się z rodziną i poznaje jej losy.

„Przeszłość jest niewyraźną mozaiką dobra i zła”.

Narzeczonym Reby jest Riki – strażnik, który wraz z kolegami pilnuje, aby żaden Meksykanin nie przekroczył nielegalnie granicy. Robi to gorliwie ale do pewnego czasu, bo nie umie być obojętnym na to co widzi. „Jeśli otaczamy się murem robimy więcej krzywdy niż dobrego”.

To książka o ludziach poddanych niszczącej indoktrynacji, w wyniku której są bezwzględni bo na to pozwala im prawo. Ale i o współczujących, pomocnych i nie godzących się na zło. O tym jak destrukcyjnie wszelka wojna wpływa na losy zwyczajnych ludzi. O głodzie, zdradzie, wykorzystywaniu i bezlitosnej przemocy.  Ale żeby Was nie zniechęcić do czytania to dodam, że jest tam trochę humoru (na przykład dowiecie się co oznacza nazwa chleba pumpernikel) i sporo o miłości. A na końcu dostajemy 12 przepisów na różne ciasta. Wypróbujcie chociaż jeden.

Bardzo polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s