o mojej książce

jeśli ktoś jeszcze nie czytał mojej książki to może ten tekst go zachęci:

Olga Maria Szelc – redaktorka, radna osiedla Stare Miasto, jej blog ma nazwę: „zapisane chwilą”, a profil na facebooku: „Książki pod ręką”)

Napisała o mojej książce:

Wrocław, koty i…” to zbiór opowiadań Ireny Brojek, rodowitej wrocławianki. Pani Irena przez czterdzieści lat pracowała jako bibliotekarka i z niejednej biblioteki książki czytała.

W 1982 roku wymyśliła pierwsze w Polsce dress-party, czyli tak popularne dziś wymiany odzieży. Od 1997 roku robi kolaże i wyklejanki, tworzy biżuterię, ozdoby świąteczne i kartki okolicznościowe. Udziela się literacko i twórczo, prowadzi blog „kot na gałęzi”

Jak pisze sama autorka – „Wrocław, koty i…” to opowiadania prawie kryminalne, bo – oprócz pojawiających się tu i tam ofiar dziwnych zbrodni – jest jeszcze sporo innych wątków. Przede wszystkim ten związany z odwiecznym pytaniem „kto zabił i dlaczego”. Przy okazji wędrujemy z narratorką, zwiedzając wrocławskie osiedla i zabytki, a także i biblioteki. Pojawia się podróż w czasie… Czy coś z tym wspólnego mają wspomniane w tytule koty? Sami się domyślcie. Wszak koty to zwierzęta bardzo tajemnicze i obdarzone magicznymi mocami…

Główne bohaterki tych opowiadań to przyjaciółki: Irena i Ewa. Jest to więc też opowieść o przyjaźni, która przetrwała od wczesnej młodości po emeryturę i nadal bywa… wybuchowa. Obie panie mniej lub bardziej zgodnie tropią kolejne zbrodnie, przenoszą się w lata 70. i 80. – do Wrocławia, który – chociaż przeminął w rzeczywistości – nadal istnieje we wspomnieniach. Poznajemy również literackie, kulinarne i artystyczne upodobania bohaterek.

To taki dodatkowy smaczek.

Autorka zbioru opowiadań „Wrocław, koty i…” Irena Brojek,

co można przeczytać na okładce: „przed odejściem na emeryturę postanowiła napisać książkę, w której zabije wszystkich swoich wrogów”. Zrobiła to w brawurowym stylu, bawiąc się konwencjami i słowem. Opowiadania „Wrocław, koty i…” sprawią, że się uśmiechniecie i zachęcą Was do zwiedzania przeróżnych zakątków Wrocławia. I, oczywiście, jest w nich mnóstwo miłości do kotów!

2 myśli na temat “o mojej książce

  1. Irenko, zawsze czytam, nie zawsze piszę tutaj… dzisiaj czytałam – sprzątanie przed świętami – Wprowadzasz czytelnika w podróż po swoim mieście, domu, wnikam w Twoje życie… ( mam taką wyobraźnię ) Po części znam Twojego kotka, Ciebie, Twoich bliskich koleżanek z którymi robicie niespodzianki i ktoś, kto to otrzyma, radość w sercu czuje kilka dni…potem wspomnienia. Bardzo lubię tutaj czytać i być blisko Ciebie…..Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s