Wirus nowości (cz. 21)

To już 21. część mojej blogowej powieści pandemicznej. Poprzednie odcinki przeczytacie przewijając stronie. Pod każdym jest data napisania odcinka, bo umieszczam w tekście aktualne wydarzenia.

*********************************************************************************

Wacek tego dnia wstał, nie wiadomo dlaczego,  w dobrym humorze.  Sprawdził w internecie kilkudniową prognozę pogody. Nie jedząc śniadania poszedł do Edka, aby ustalić dzień spotkania w pizzerii. Po drodze wstąpił do sklepu gdzie nabył chleb na zakwasie, masło, trochę wędliny, herbatę i żółty ser. Uznał, że z takim gościńcem Edek go nie wyrzuci.

Kumpel otworzył drzwi rozmemłany, bo wstawanie o świcie nie było jego ulubionym zajęciem. A kot miał podobne zwyczaje więc spali co najmniej do ósmej.  Gość był zdegustowany dość ale odpuścił. Daruś już konsumował swoje jedzonko a panowie przygotowali śniadanie dla siebie. Spożywając Wacek powiedział:

– Za dwa dni zapowiadają ochłodzenie, moglibyśmy wtedy we czworo pojechać na pizzę. Rozmawiałeś już ze swoją kobietą?

– Ona jeszcze nie moja.

– Dobrze, to jak ma na imię?

– Aldona.

– O, to jak z Mickiewicza.

– Jak to?

– No, z „Konrada Wallenroda”, nie czytałeś w szkole?

– Nie pamiętam.

– Poproś panią Helenę, może ma tę książkę, a jeśli nie to wypożycz z biblioteki.

– Lekturę szkolną będę czytał, zwariowałeś?

– Na uzupełnienie wykształcenia nigdy nie jest za późno.

– Nauczyciel się znalazł – powiedział Edek.

– Zapytaj swoją znajomą czy wie skąd pochodzi i w jakim utworze jest jej imię.

– Ty taki mądry, bo masz Internet.

– Nie tylko, lubię czytać, maturę mam a sklerozy jeszcze nie. Skończyliśmy jeść to idźmy do Heleny. Zaprosimy ją.

– A kto zapłaci za posiłek?

– To ustalimy z Heleną. Zadzwonię teraz do niej i zapytam czy możemy przyjść.

Po rozmowie z seniorką Wacek powiedział:

– Dopiero wstała. Poczekajmy jeszcze pół godziny.

– To wypijemy sobie po kubku kawy. Znalazłem ją koło śmietnika.

– O, nie pochwaliłeś się.

– I dzięki temu jest drobna niespodzianka.

Wypili kawę, gospodarz umył kubki, pogłaskali Pana Kota, opróżnili kuwetę, nalali do miseczki świeżej wody, zabrali śmieci i wyszli z domu.

Helena otworzyła im ubrana w kwiecistą podomkę z kory. Zaprosiła, aby weszli i zapytała:

– Napijecie się czegoś, a może zjecie?

– Nie, dziękujemy, jesteśmy po śniadaniu i kawie.

– No to widzę, że stopa życiowa wam rośnie.

– Teraz to raczej stopka ale rzeczywiście trochę się nam polepszyło.

– Zwłaszcza mnie – powiedział Edek.

– A czy ty masz jakieś dokumenty z poprzednich miejsc pracy? – zapytała Helena.

– Dlaczego? Po co?

– No do emerytury przecież.

– Chyba jestem na to za młody.

– Ale do urzędu pracy mógłbyś pójść, choćby zarejestrować się. Wtedy bezpłatnie możesz się leczyć – zasugerował Wacek.

– Macie rację. Pojadę i spróbuję coś załatwić. Ale my tu przyszliśmy w innej sprawie.

– Bardzo jestem ciekawa, bo masz jakąś dziwną minę – powiedziała Helena.

– Poznałem kobietę – wypalił Edek.

– To świetnie – stwierdziła seniorka.

– No, nie za bardzo. Bezrobotna i bezdomna jest – poinformował Wacek.

– Menelka jakaś?

– Żadna menelka! – obruszył się Edek. – Normalna kobita, tylko po przejściach. Rzeczywiście nie ma pracy i mieszka kątem u rodziny.

– No i dlatego chcieliśmy się z nią spotkać w czwórkę, żeby pani ją obejrzała i oceniła – dodał Wacek.

– Właśnie wymyśliliśmy, że pójdziemy razem na pizzę, zjemy, porozmawiamy, poznamy się.

– To kiedy planujecie?

– A za dwa dni, ma być chłodniej i  powszedni dzień tłoku więc nie będzie.

– To jesteśmy umówieni. A teraz idziemy do roboty – powiedział wstając Wacek. – Chodź Edek.

Napisane 10.07. 2020 r.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s